Być może część z Was zorientowała się już, że ostatnio jakby nas mniej. W wirtualnym świecie, na Waszych blogach, mediach społecznościowych. To, co dzieje się od października zupełnie wywróciło nasz poukładany świat do góry nogami i staramy się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Co nam w tym pomaga?

Teoretycznie wiedziałyśmy, że studiować do 30. to my raczej nie będziemy. Emocji podczas sesji przez 5 lat starczy nam już do końca życia. Czas więc po wakacyjnych wyjazdach było wziąć się za szukanie nowego zajęcia, teoretycznie przynoszącego zysk. Okazało się, że wolontariaty są całkiem fajne, ale wyżyć nie za bardzo się z nich nie da i w ten oto sposób od 2 stycznia zostałam właścicielką działalności gospodarczej. Czy przybyło mi od tego czasu i pieniędzy? Pewnie nie, ale nauczyłam się doceniać chwile.

Jak wygląda więc mój zwyczajny dzień? Wstaję przed godziną 8, od godz. 9. zaczynam pracę. Dzień rozpoczynam od orzeźwiającej aromatycznej herbaty, oczywiście posłodzonej. Muszę przyznać, że nie lubię mocnych napojów, jednak cenię sobie te kilka chwil zanim jeszcze na dobre zajmę się prawdziwym zajęciem. Później w czasie dnia robimy sobie jeszcze kilka przerw, aby odpocząć chwilę i zmienić otoczenie. Muszę przyznać, że o ile za kawami zupełnie nie przepadam, o tyle herbaty mogłabym pić na okrągło. Herbata czarna, zielona, czerwona – obecnie na rynku jest tyle rodzajów, że możemy przebierać w nich do woli.

Herbaty z całego świata

Chciałabym dziś zaproponować Wam zerknięcie na stronę www.poyerbani.pl, na której dostępny jest szeroki asortyment herbat, ale także akcesoriów, dzięki którym możemy ułatwić sobie przygotowanie napoju*. Widzę, że producenci przygotowali dla odbiorców możliwość zakupu bakalii, bezglutenowych przypraw, a także herbat: zielonej, czarnej oraz czerwonej. Kontempluj chwile z yerba mate – skąd pomysł na taki wpis? Mam wrażenie, że w pogoni za pieniędzmi, karierą, pędem życia zapominamy o tym, aby na chwilę się zatrzymać. Spotkanie z przyjaciółmi przy herbacie może być ku temu doskonałym pretekstem. Ciekawa jestem, czy mieliście już okazję pić yerba mate? A może uznajecie tylko kawę?

*lokowanie produktu

Następny artykuł

Migawki z Sandomierza

Zobacz także