Lato tuż tuż. Większość z Was pewnie już planuje wyjazd na wakacje*, być może za granicę. Pojawia się kwestia, kiedy zacząć uczyć się języka przed wyjazdem? Chciałoby się rzec, całe życie, ale aż tyle czasu nie mamy.

rejs-statkiem-po-wiosce-rybackiej-w-kaliningradzie9

Kiedy zacząć uczyć się języka przed wyjazdem?

Pytanie, kiedy zacząć uczyć się języka przed wyjazdem, wydaje się być dość kluczowe. Często boimy się, że sobie nie poradzimy, nie damy rady się dogadać, pojawia się blokada językowa, obawiamy się, że opanowane słownictwo będzie niewystarczające. Spokojnie. Stop. Skończ z takim myśleniem. Nigdzie nie jest powiedziane, że przed wyjazdem za granicę trzeba skończyć trzy kursy językowe, znać język obcy na poziomie C1 i w ogóle najlepiej oglądać wszystkie programy po angielsku, rosyjsku, czy francusku.

Opanuj przynajmniej podstawowe zwroty

Nie jest ważne, czy i ile umiesz powiedzieć w danym języku. W przypadku języków, zapisanych cyrylicą, najważniejsze jest, żebyś opanował tamten alfabet, potrafił płynnie przeczytać chociaż krótkie frazy. I najważniejsze, naucz się podstawowych zwrotów: Dzień dobry, Przepraszam, Jak mogę dojechać do, Czy wie Pan/Pani, gdzie znajduje się…, Czy może mi Pan/Pani pomóc? Chyba się zgubiłem. Jasne, że im więcej zwrotów znasz i im dłużej władasz danym językiem, tym lepiej. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby nie wyjeżdżać poza granice Polski, tylko dlatego, że boimy się, że nie poradzimy sobie tam pod względem językowym.

Pamiętaj o słowniku

Na pytanie, kiedy zacząć uczyć się języka przed wyjazdem, jedni odpowiedzą, że trzeba zacząć rok wcześniej, jeszcze inni, że wystarczy tydzień. Tak naprawdę możecie iść na kursy, możecie przerobić repetytoria, arkusze maturalne, starać się zaimprowizować sytuacje, w których możecie się znaleźć, pójść na korepetycje, poprosić kolegę o pomoc. Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że wiele zależy od Waszych chęci. Jeżeli będziecie chcieli, podstawowe słownictwo opanujecie w kilka tygodni. Oczywiście, będzie to wymagało dużych nakładów pracy, ale w tej kwestii nie można pójść na skróty.

*lokowanie produktu

Zobacz także

  • Chęci to podstawa. Bez nich ani rusz z nauką języka.

  • Chęci zdecydowanie na pierwszym miejscu. Bez nich nic nie będzie. A na wyjazd rozmówki w kieszeń i będzie dobrze. Zawsze można przyswajać zwroty w trakcie dojazdu na miejsce. Dodatkowo warto mieć ze sobą mały notes i coś do pisania, gdy na przykład miejscowy będzie tłumaczył nam drogę zawiłym językiem. Wtedy można podsunąć notes, żeby narysował to, o czym opowiada. Sprawdzone, działa. 🙂

    • Świetny pomysł z tym notatnikiem, że też wcześniej na to nie wpadłyśmy!

  • Odwaga, chęci, ale też wakacyjny luz pomagają w dogadaniu się z mieszkańcami innych krajów 🙂 Ja czasami dogaduję się mieszanką języków 🙂 Pozdrawiam!

  • Ja zawsze przed wyjazdem do kraju, w którym mówi się innym językiem niż angielski robię sobie listę podstawowych zwrotów- chociażby po to, żeby w restauracji albo hotelu podziękować w danym języku albo przywitać się w sklepie. Zawsze widzę wtedy uśmiech na twarzy osób z tego kraju 🙂

    • Niewątpliwie mieszkańcy cieszą się, gdy powiemy chociaż kilka słów w ich ojczystym języku.

  • Na naukę języka obcego nie jest nigdy za późno.Ani przed ani w trakcie wyjazdu. I zawsze znajdzie się jakieś przydatne narzędzie, które nam w tym pomoże 🙂

  • Podstawowe zwroty w danym języku sprawiają, że jesteśmy lepiej odbierani 🙂 Od razu robi się milsza atmosfera 😉