Jak zrobić przypinki? Choć może Wam się wydawać to skomplikowane, jest to naprawdę prosta czynność. Co prawda, nieco czasochłonna, ale czasem można się poświęcić.

Czego potrzebujemy?

Na początek zacznijmy od tego, co przypada nam się do przygotowania przypinek własnoręcznie. Z pewnością będzie to logo, które możemy zaprojektować sami lub poprosić znajomych o pomoc. Warto kupić bristol, najlepiej w jakimś uniwersalnym kolorze, bo jednak trochę przebija na logo. Warto zaopatrzyć się też w średniej wielkości agrafki – ani nie za małe, ani za duże. Sami zauważycie, które będą odpowiednie. Przyda się także taśma klejąca i klej Vicol.

Jak zrobić przypinki? DIY

Gdy mamy już gotowy nadruk przystępujemy do drukowania. My skusiłyśmy się na wydruk 9 kółek na stronie. Następnie trzeba każde wyciąć, dlatego dobrze logo zaprojektować tak, by miało widoczny kontur. Następnie kupujemy arkusz lub kilka bristolu – w zależności od tego, jakie macie potrzeby. Jeden duży bristol starcza na ok. 125 przypinek. Naklejamy nasze wydrukowane kółka na bristol jak najbliżej siebie, bo i tak musimy je na nowo wyciąć i, jak już wspomniałyśmy, wycinamy. Można na bieżąco wycinać pionowe pasy, by nic nam się nie pogięło i przez przypadek ucięło nie tak, jak tego oczekiwaliśmy. Gdy mamy już gotowe logo podklejone na bristolu, możemy przystąpić do dalszych działań.  Bierzemy zakupione wcześniej agrafki, otwieramy. Otwarte układamy na naszym kawałku bristolu. Podklejamy część leżącą w taki sposób, by otwartą część agrafki łatwo było z powrotem włożyć na jej miejsce po naklejeniu taśmy. Przyciskamy taśmę i gotowe.

Dlaczego warto?

Po pierwsze, za przygotowane własnoręcznie przypinki zapłacimy na pewno mniej, niż za internetowe zamówienie. Co prawda, trzeba się więcej napracować, jednak każdy z nas chyba może trochę pobawić się w wycinanie kółek 🙂 Zazwyczaj nikt nie potrzebuje przypinek aż tyle, więc ze spokojem wyrobicie się w kilka godzin. Przeliczając produkcję ok. 130 przypinek na jedną osobę to czas ok. 8 godzin. Nie jest to najmniej, biorąc pod uwagę, co można w tym czasie zrobić. Niemniej, koszt przygotowania 130 przypinek wyniesie 20-30 złotych, a ich zamówienie ok. 200. Jeżeli chcecie zaoszczędzić, a dodatkowo podarować gościom niezapomniane przypinki, warto się tym zająć osobiście. Co prawda, pewnie nie są tak trwałe jak te metalowe wykonane przez firmę, ale liczy się gest. Jeżeli ktoś będzie o nie dbał, też przetrwają lata.

  • Fajne. Ja jednak akurat nie lubię takich ręcznych robót.

    • Wiadomo. Nie każdemu się to musi podobać 🙂

  • No i bardzo fajnie 🙂 Sporo pracy, ale za to przypinki są jedyne w swoim rodzaju 🙂

  • Uwielbiam wszelkie projekty DIY, więc gdybym miała takie zapotrzebowanie, pewnie też wolałabym zrobić przypinki osobiście niż płacić 10 razy więcej za gotowce.

  • Sam lubię robić wiele rzeczy, ale sporo jednak zależy od wartości naszej roboczogodziny. Biorąc pod uwagę 50zł/godz to w 8 godzin zarabiam 400zł, z czego połowę mogę wydać na przypinki (zwłaszcza te ładne zafoliowane na metalowych blaszkach) a druga połowa mi zostaje. Dlatego tu bardziej patrzyłbym pod kątem, „czy chcę zrobić coś sam” czy chcę „zaoszczędzić”.
    Poza tym 8 godzin? Ja już po dwóch chodziłbym po ścianach.

    • To była raczej praca wolontariacka z wpłatami od uczestników, więc lepiej te pieniądze wydać na jedzenie lub inne pamiątki 🙂

  • Jest jeszcze jedna zaleta samodzielnego przygotowania przypinek. Te zamówione muszą być jednakowe, a te robione samodzielnie możemy dowolnie personalizować przez co nabiorą jeszcze większej wartości.

    • O, racja. O tym nie pomyślałyśmy 🙂

  • Lubię sobie czasem coś samodzielnie potworzyć, gdy Malutka już słodko śpi 🙂 Zapisuję do listy na przyszłość 🙂